W poprzednim poście pisałam o mailu jaki dostałam w sprawie wygranej w konkursie, dziś pragnę przedstawić zdjęcia strony na której znalazłam się wraz z innymi laureatkami konkursu.
Szkoda, że oprócz imion i nazwisk nie ma adresów blogów laureatek, bo przypuszczam, że zapewne je prowadzą. Znam jedynie bloga Lali (i nie omieszkam jej pogratulować), chyba, że po po prostu nie kojarzę innych autorek. Jeżeli któraś z was zna adres bloga którejś z laureatek to byłabym wdzięczna za podanie go w komentarzu bo chciałabym obejrzeć ich inne dzieła :)
Dziękuję wam za gratulacje i obserwowanie mojego bloga.
I jak ja mam się teraz uczyć skoro taka duma mnie rozpiera (a jaka babcia będzie ze mnie dumna ohoho :D )?!
Wracam do nauki i czekam na maszynę, obiecuję zrobić jej sesję zdjęciową gdy tylko do mnie dotrze :)
Pozdrawiam
Przeszczęśliwa M.J.
.
piątek, 29 czerwca 2012
wtorek, 19 czerwca 2012
Wygrałam maszynę!!!
Właśnie przed chwilą przeczytałam e-mail od redaktor naczelnej Burdy która to pisze iż jestem jedną z laureatek konkursu na najpiękniejszą sukienkę lata !!!
Ogólnie biegam po ścianach, skaczę po suficie turlam się po podłodze :D
Moja sukienka ukaże się w lipcowym wydaniu Burdy
HAPPY HAPPY HAPPY
Tak poza tym to przepraszam, że nic nie wrzucam ale sesja mnie dopadła i zakuwam OSTRO
Pozdrawiam przeszczęśliwie
Ogólnie biegam po ścianach, skaczę po suficie turlam się po podłodze :D
Moja sukienka ukaże się w lipcowym wydaniu Burdy
HAPPY HAPPY HAPPY
Tak poza tym to przepraszam, że nic nie wrzucam ale sesja mnie dopadła i zakuwam OSTRO
Pozdrawiam przeszczęśliwie
środa, 23 maja 2012
Sukienka na upalne dni
Dziś uraczę was outfit'em :) Sukienka jest uszyta przeze mnie, ale uszyłam ją około rok temu, dlatego nie wrzucam jako przeróbki. Prezentowana była już na moim pierwszym blogu... ale jak tam ostatnio weszłam na chwilę to zobaczyłam, że archiwum przepadło, w wolnej chwili będę się musiała tym zainteresować :/
Upały do nas wróciły (oby tak pozostało) i nadszedł czas by się trochę porozbierać :)
Moja sukienka jest luźna co widać, ma też dziurę na brzuchu, której nie widać, a która jest i świetnie spełnia rolę "klimatyzacji" :P W kwestii dziury to po prostu miała być sukienka z odsłoniętym brzuchem, ale stwierdziłam, że wcale nie wygląda to ciekawie i spięłam ją u góry agrafką.
Postaram się już niedługo dodać kolejny wpis z sukienką (oczywiście inną) ale jakoś nie mogę jej skończyć... muszę się spiąć :)
Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za komentarze
Upały do nas wróciły (oby tak pozostało) i nadszedł czas by się trochę porozbierać :)
Moja sukienka jest luźna co widać, ma też dziurę na brzuchu, której nie widać, a która jest i świetnie spełnia rolę "klimatyzacji" :P W kwestii dziury to po prostu miała być sukienka z odsłoniętym brzuchem, ale stwierdziłam, że wcale nie wygląda to ciekawie i spięłam ją u góry agrafką.
| Ze sweterkiem który już kiedyś prezentowałam na blogu |
Sukienka: m.j. design
Sweterek: m.j. design
Postaram się już niedługo dodać kolejny wpis z sukienką (oczywiście inną) ale jakoś nie mogę jej skończyć... muszę się spiąć :)
Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za komentarze
wtorek, 1 maja 2012
Bolerko w kratkę
W poprzednim poście pisałam o żakiecie, zasadniczo chodziło mi o to bolerko które wygląda jak mini żakiet ;P
Wykrój wzięłam z pisma "moden Diana" które przypadkiem kupiłam po rozczarowaniu jedną z tegorocznych Burd (to było chyba marcowe wydanie, i tak wiecie o które mi chodzi... nazbierało tyle krytyki, że przypominać chyba nie trzeba)
Niestety musiałam owy wykrój zmniejszać bo noszę rozmiar 36/38 , a najmniejszy w gazecie to 38/40, ale na całe szczęście nie było jakieś bardzo trudne :)
Moje bolerko uszyte zostało ze spódnicy... oczywiście zbyt dużej na mnie :) kiedy ją kupowałam myślałam żeby zrobić z niej mini spódniczkę, ale później stwierdziłam, że chyba jestem na taką trochę za stara ;P
Tym razem mam dla was kilka zdjęć z procesu szycia :)
Szyło się całkiem dobrze, udało mi się nawet niemal idealnie wdać rękawy :) Przy wszywaniu kołnierza jedynie się namęczyłam, ale ciiii... grunt, że jest wszyty, wszywanie następnego pójdzie mi z pewnością lepiej. Oto efekt:
BOLERKO: M.J.
KOSZULKA: SH
SPÓDNICZKA: SH
BUTY: RYŁKO
BRANSOLETKI : BAZAREK
Stylizacja może nie powala, ale zwykłość też trzeba czasami wykorzystać :)
Materiały na kolejną rzecz mam już przygotowane, wczoraj byłam w sklepie z tkaninami i zaopatrzyłam się w niezbędne rzeczy. Lecę pozwiedzać moje ulubione blogi :) Pa
Wykrój wzięłam z pisma "moden Diana" które przypadkiem kupiłam po rozczarowaniu jedną z tegorocznych Burd (to było chyba marcowe wydanie, i tak wiecie o które mi chodzi... nazbierało tyle krytyki, że przypominać chyba nie trzeba)
Niestety musiałam owy wykrój zmniejszać bo noszę rozmiar 36/38 , a najmniejszy w gazecie to 38/40, ale na całe szczęście nie było jakieś bardzo trudne :)
Moje bolerko uszyte zostało ze spódnicy... oczywiście zbyt dużej na mnie :) kiedy ją kupowałam myślałam żeby zrobić z niej mini spódniczkę, ale później stwierdziłam, że chyba jestem na taką trochę za stara ;P
Tym razem mam dla was kilka zdjęć z procesu szycia :)
| przed wykrojeniem części z materiału |
| overlock bardzo się przydał |
| środkowa część tyłu... czyż ten cukierek nie wygląda słodko? |
| nie wiem dlaczego to zdjęcie wgrywa się z poziomie :/ |
BOLERKO: M.J.
KOSZULKA: SH
SPÓDNICZKA: SH
BUTY: RYŁKO
BRANSOLETKI : BAZAREK
Stylizacja może nie powala, ale zwykłość też trzeba czasami wykorzystać :)
Materiały na kolejną rzecz mam już przygotowane, wczoraj byłam w sklepie z tkaninami i zaopatrzyłam się w niezbędne rzeczy. Lecę pozwiedzać moje ulubione blogi :) Pa
Subskrybuj:
Posty (Atom)

